Zakochałam się.

Karolina

4 września 2020

Kończą się wakacje, a ja chcę opowiedzieć Ci o mojej miłości, która wcale nie jest wakacyjnym zauroczeniem. Nie sądziłam nawet, że jest dla mnie tak ważna. Nigdy nie przypuszczałam, że będę z tego powodu mieć złamane serce. 

Zakochałam się. Zaczęło się to w 2016 roku. Autentycznie, czułam się jakbym poznała nowego chłopaka i chciała się z nim związać na całe życie. Okazało się, że faktycznie pokochałam kogoś tak szybko i na tak długo, a ta relacja trwa już kolejny rok. Chociaż zapewne znasz ten stan, kiedy z kimś przebywasz na co dzień – przyzwyczajasz się i fajerwerki się kończą. A, co by się stało, jakby się jednak okazało, że nagle macie się rozstać, albo musisz wyjechać i generalnie wiesz, że nic nie zależy od Ciebie. Po prostu musisz. Wielka złość? Łzy? Myślę, że to oczywiste. 

Właśnie to przeżyłam w ostatnim czasie. Tylko moja miłość ma na imię Jezus. Wiesz, dla mnie to nawet tak po ludzku dziwne, że można kochać, wręcz szaleć za kimś, kogo się nie widziało, nie dotykało. Co się wydarzyło? Moja mama zorganizowała mi pracę na wakacje. Miesiąc zagranicą i jedna rzecz, o której doskonale wiedziałam – miesiąc bez Eucharystii, bez wspólnoty. Nie wiem, czy potrafisz wyobrazić sobie jakie to dla mnie ważne, ale to tak jakbym właśnie na miesiąc miała rozstać się z najważniejszym człowiekiem mojego życia. Tego wieczoru przepłakałam pół nocy, a zwykle to do mnie niepodobne. Z jednej strony bardzo nie chciałam jechać, ale z drugiej wiedziałam, że z mamą raczej nie ma dyskusji w tym temacie. Była też trzecia strona, obraza na Pana Boga, “no bo ja chcę być z Nim, a On pozwala na to, żeby wyjazd doszedł do skutku”.

 Pojechałam. I było ciężko, tak duchowo, bo praca nie była wysiłkiem. Nosiłam w sobie mnóstwo skrajnych emocji i stanów. Popularny foch na Pana Boga, który przeradzał się w złość, a przy tym jednak ciągłe pytanie zadawane w Jego kierunku: PO CO TO WSZYSTKO? 

Jedyne czego nie potrafiłam zrobić to odpuścić i przestać pytać. Szukałam wszędzie, w Słowie, w muzyce*, w książkach. I dał odpowiedź, bo zawsze daje. Najpierw w czytaniu z nieszporów – „Dlatego radujcie się, choć teraz musicie doznać trochę smutku z powodu różnorodnych doświadczeń.” (1 P 1, 6). Uderzyło mnie to, że nie zareagowałam oburzeniem na to Słowo. Przeciwnie, Duch Święty przyszedł łagodnie, pokazał, że to prawda, i że tak można żyć. Radować się, chociaż jest ciężko. 

Potem przyszła niedziela i Ewangelia o Jezusie kroczącym po jeziorze. W tej historii przyjrzałam się Piotrowi. Doskonale wiemy, że zwątpił i zaczął tonąć. Tylko zapominamy, że on zwątpił, po tym jak już doszedł do Jezusa. I zrozumiałam, że to też o mnie. Jestem przy Jezusie, a mimo tego wątpię w to, że to On zawsze jest przy mnie, nawet kiedy myślę, że jest inaczej. Tylko najważniejsze jest to, co nastąpiło później. „Panie ratuj mnie!”. Piotr krzyczał te słowa, a ja się nimi modliłam. I ponownie odpowiedź na moją modlitwę przyszła. 

Zrozumiałam, po co ten wyjazd. Żeby zatęsknić i pokazać mi, kogo ja kocham. O dziwo, nie tęskniłam za rodziną, za przyjaciółmi. Musiałam naprawdę zatęsknić za Jezusem, za Eucharystią i mimo, że była dla mnie ważna, to dopiero zrozumiałam, że przez ostatni czas trochę mi spowszedniała. Może stwierdzisz, że Bóg wybrał trudny sposób na uświadomienie mi tego. Też tak uważam, ale widocznie byłam na to gotowa, i teraz stwierdzam, że było mi to bardzo potrzebne. Na pierwszym miejscu mojego życiowego podium może stać tylko jedna miłość – Jezus. Z tej Miłości wypływa wszystko inne. 

Chcę Wam przekazać, że wszystko, co trudne i niezrozumiałe, najczęściej przynosi wielkie owoce. I wierzcie mi, że ostatecznie warto było przekonać się o tym, że w życiu to On jest najważniejszy. 

I nadal jestem zdziwiona, że nie mam jeszcze dwudziestu lat, i wiem że to Jezus pierwszy mnie pokochał, ale też stwarza na nowo moje serce, które kocha i tęskni za Nim. Są rzeczy, których nadal nie rozumiem, ale pytam. I pamiętajcie, On daje odpowiedź zawsze. 

A moją odpowiedzią na Jego miłość może być tylko zakochanie się w Nim. 

*polecam Ci tę piosenkę. 

https://www.youtube.com/watch?v=Ece58tWrVO4

Zapisz się do newslettera!

Na dobry początek – zapisz się na nasz newsletter!
Zaraz do Ciebie napiszemy!

Copyright targowiskoblog.pl © 2019 All Rights Reserved.