Wszystko w jednym

Karolina

2 lutego 2020

Wszystko w jednym, 

…czyli czym jest dla mnie drugi dzień lutego. 

Są czasem takie dni, w których ilość event’ów jest tak duża, że nie wiadomo, co wybrać. Jeśli wydarzenia odbywają się w różnych miejscach, to nie ma wyjścia i trzeba się na coś konkretnego zdecydować. A co, jeśli znajduje się dzień, że można świętować wszystko i z niczego nie rezygnować? Tadam! Otóż właśnie rok w rok ten dzień dla mnie to 2 luty. 

Święto Ofiarowania Pańskiego, Matki Bożej Gromnicznej, Dzień Życia Konsekrowanego, a do tego wszystkiego… moje urodziny. 

Jak się nie pogubić? Od kilku lat dla mnie to jest naprawdę bardzo intensywna data. Ale od początku. 

Święto Ofiarowania Pańskiego. 

Dla chrześcijan to ważne wydarzenie. Według Prawa Mojżeszowego, rodzice chłopców po upływie określonego czasu przynosili swoje dziecko do świątyni, by żyć zgodnie z Prawem. Tak samo postąpili Józef z Maryją. Spotkali tam proroka Symeona, który żył właściwie tylko po to, żeby zobaczyć naocznie Zbawiciela. Pojawia się też postać prorokini Anny, która sławi Boga i wszystkim o Nim mówi. Ukazani są niesamowici ludzie. Tak po ludzku ciężko to pojąć. Czekać tyle lat, żeby zobaczyć małe dziecko? A jednak ktoś postanowił tak żyć, bo wierzył, że ma to głębszy sens. 

Święto Matki Bożej Gromnicznej. 

Święto chyba najbardziej kojarzone z tą datą. Idziemy do Kościoła, poświęcić świece woskowe zwane gromnicami. Nazywane są gromnicami i od nich też pochodzi potoczna nazwa święta – Matki Boskiej Gromnicznej. Z kolei nazwa świecy związana jest z przypisywaną jej mocą odwracania gromów. Gromnicę zapala się również przy konającym, by w czasie śmierci wzywał Maryję, patronkę dobrej śmierci. Piękne połączenie, gromnicę zapala chrzestny od Paschału w czasie naszego chrztu. W czasie konania również dostajemy ją zapaloną. Pokazuje to, że Światło, którym jest Chrystus jest w naszym życiu od początku aż do końca, prowadząc nas do Ojca. 

Te dwa święta są znane, mniej lub bardziej dla każdego katolika. Osobiście ich sens odkrywam od niedawna. Ale, lepiej późno niż wcale. A czym jest Dzień Życia Konsekrowanego? 

Zwykle bardziej obchodzony we wspólnotach czynniej angażujących się w życie parafii. Myślę, że chociaż raz w życiu każdy z nasz spotkał jakąś siostrę zakonną. I to jest również ich święto! Lecz nie tylko. Jak podaje Episkopat, w Polsce żyje ok. 32 tys. osób konsekrowanych – wśród nich zakonnicy, siostry zakonne ze zgromadzeń czynnych i kontemplacyjnych, a także osoby skupione w instytutach, stowarzyszeniach i wspólnotach świeckich oraz dziewice i wdowy konsekrowane, a także pustelnicy. Tego dnia można zobaczyć na wspólnej mszy w kościele parafialnym zazwyczaj trochę więcej sióstr czy braci zakonnych niż na co dzień. 

Piękne to życie w całkowitym oddaniu się Bogu. Na pewno nie pozbawione trudności, ale które powołanie ich nie ma? W tym temacie mogę w sumie wypowiadać się tylko o siostrach zakonnych, ich znam najwięcej, doświadczam ich codzienności, pracy, modlitwy. Niektóre uczą w szkołach, inne pracują w zakrystii, pomagają w kancelariach parafialnych, są Moderatorkami w Ruchu Światło-Życie. Nie dają sobie czasu na nudę. Ciągle coś, jakby nieustannie chciały być jeszcze większym świadectwem kochającego Boga. Dla mnie są jednoznacznym potwierdzeniem Jego istnienia. Bo jak inaczej zrozumieć fakt, że całe są dla Niego. Gdyby nie to, że On jest, to byłoby to skokiem w przepaść. Chociaż nie może uciec uwadze to, że są zwariowane, takim Bożym szaleństwem. W zeszłe wakacje jedna siostra namówiła mnie na pielgrzymkę rowerową. Żadnego problemu nie stanowił dla niej podczas jazdy habit, a swoją radością z pielgrzymowania mogła obdarować całą grupę 🙂 

Jak w tym dniu znaleźć czas jeszcze na świętowanie swoich urodzin? Chyba trzeba wpisać się w wydarzenia tego dnia. Zobaczyć, że i mnie rodzice ofiarowali w świątyni. Podczas chrztu oddali moje życie Panu Bogu. Ale przy tym też stać się Symeonem, wypatrywać Chrystusa, tęsknić za Nim, chcąc się z Nim spotkać. To dzień, w którym przypominam sobie pierwszy sakrament, a jednocześnie rozmyślam nad wiecznością, nad tym jak ważnym symbolem jest gromnica. 

A wpisując się w świętowanie sióstr zakonnych chcę najpierw podziękować, za modlitwę, dobre słowo, radość ze swojego powołania. I jako, że zaczynam dzisiaj swoje ostatnie „naście”, czyli jestem jeszcze młoda, to proszę Was, byście nigdy nie przestały nam pokazywać, że Bóg też jest młody. I żebyście Wy zawsze były młodego ducha. 

Spędźcie dobrze ten dzień!

Zapisz się do newslettera!

Na dobry początek – zapisz się na nasz newsletter!
Zaraz do Ciebie napiszemy!

Copyright targowiskoblog.pl © 2019 All Rights Reserved.