Wszyscy święci balują w niebie

Antoni

2 listopada 2019

„To nie jest tak, że my żyjemy, a oni umarli. To oni żyją, a my umieramy…” – ks. Piotr Pawlukiewicz

Podobno, każdy z nas jest w stanie przeczuć swoją śmierć. Podobno w ostatnich godzinach przed śmiercią, wszystko możemy. Bardzo dobrze się czujemy, chcemy pozałatwiać wiele niedokończonych spraw. Moim zdaniem są takie momenty, że każdy z nas się zastanawia nad tym życiem pozaziemskim, co się dzieje z nami po śmierci. Nikt z nas nie wie, jak tam jest. Chciałbym wiedzieć jak to życie wygląda. 

Wyobraźmy sobie taką sytuację, przychodzi do nas Pan Bóg i mówi:

– Możesz mi zadać jedno pytanie, na które najbardziej chciałbyś poznać odpowiedzieć, a ja Ci na nie odpowiem.

Jakie pytanie byś Mu zadał? Często zastanawiam się o co ja bym wtedy zapytał, wybór byłby trudny. Może zapytałbym, o to kiedy umrę? Jak będzie wyglądała moja śmierć? Czy zostanę świętym?

Każdy grzesznik, ma szansę zostać świętym, bo nie ma grzesznika bez przyszłości i świętego bez przeszłości. Ale co robić, żeby zostać świętym?

 „Aby uczynić dobro, trzeba mieć odrobinę odwagi, być gotowym na zniesienie każdego upokorzenia i nigdy nikogo nie upokarzać, być zawsze życzliwym” – św. Jan Bosko

Święci z pewnością byli właśnie takimi osobami. Ale jak to jest być świętym? Osobiście uważam, że bycie świętym musi być niesamowite i moim największym marzeniem jest żebym kiedyś mógł dołączyć do tego grona.  Jest wielu niesamowitych świętych. Święty, który jest najbliższy mojemu sercu, to meksykański męczennik – Jose Sanchez del Rio, który nie bał się powiedzieć „Viva Cristo Rey!”, co oznacza „Niech żyje Chrystus Król”.  Mnie jest ciężko powiedzieć te słowa w towarzystwie kolegów ze szkoły czy współpracowników z pracy. Jose nie bał się wyznać wiary, mając zaledwie 16 lat w momencie kiedy miał przystawioną broń do głowy.

Żywoty świętych były bardzo różnorodne, pełne wspaniałych świadectw wiary, ale każdy z nich był zwykłym człowiekiem, człowiekiem takim jak ja, czy Ty. Oni jednak potrafili bezgranicznie kochać drugiego człowieka, a nam czasem średnio to wychodzi. 

Te dwa pierwsze dni listopada, przypominają nam o naszych przodkach, którzy zakończyli już swoją ziemską wędrówkę. Ostatnio wraz z rówieśnikami sprzątałem groby ludzi zasłużonych dla naszego miasta. Dlaczego niektóre z nich są takie zaniedbane? Dlaczego dbamy tylko o groby swoich bliskich?

Na cmentarzu panuje niesamowita atmosfera, która sprawia, że zastanawiamy się nad przemijalnością ludzkiego życia, dociera do nas, jak bardzo jest krótkie i nieprzewidywalne. W ciągu każdej minuty na świecie umiera jedna osoba. Nas też kiedyś to czeka. Skoro mamy już świadomość, że nasze życie jest krótkie, to czemu tak często marnujemy je na bzdurne kłótnie, czy nienawiść do drugiego człowieka? Noszenie w sobie żalu, życie w niezgodzie to na pewno nie jest droga do świętości. Dlatego proponuję, żebyś teraz przypomniał sobie jedną osobę, która zrobiła ostatnio dla Ciebie coś dobrego, coś co wywołało uśmiech na Twojej twarzy i napisz lub powiedz jej „Dobrze, że jesteś”, pokaż swoją wdzięczność.

Zapisz się do newslettera!

Na dobry początek – zapisz się na nasz newsletter!
Zaraz do Ciebie napiszemy!

Copyright targowiskoblog.pl © 2019 All Rights Reserved.