Trzy kroki do wyborów

ks. Michał

14 maja 2020

Korespondencyjnie czy tradycyjnie? W maju, w lipcu czy za dwa lata? Ci sami kandydaci czy jednak bez niektórych z nich? To są pytania, które dotyczą wyborów. Chyba nawet sam Rząd i opozycja nie są w stanie na nie jednoznacznie odpowiedzieć. Jedno jednak jest pewne: wybory (jakoś i kiedyś) się odbędą. Skoro jestem wierzący i związany z Kościołem, to czy mogę zagłosować na kandydata „X”, czy jest tylko jeden słuszny wybór? Czym się kierować przy urnie wyborczej? Spróbujmy w trzech krokach odpowiedzieć na te pytania.

Wstępniak, który można pominąć: „Mnie polityka nie obchodzi, bo to dziadostwo”

Z wykładów z Katolickiej Nauki Społecznej na IV roku seminarium do dziś pamiętam zdanie ks. Andrzeja Jędrzejewskiego (pozdrowienia dla ekipy z Idalina!), który powiedział, że obowiązkiem chrześcijanina jest interesowanie się sprawami polityki. Bardzo mnie to zaintrygowało, bo wcześniej wychodziłem z założenia, że nie ma co się tam wtrącać, bo za chwilę będę księdzem, a to jest temat zawsze drażliwy. Z perspektywy nauczania w szkole i w ogóle mojego nieopierzonego czteroletniego kapłaństwa, dochodzę do wniosku, że my, jako ludzie wierzący powinniśmy być jak najbardziej na bieżąco z polityką! Bo ona dotyka naszego życia! A politycy w naszym imieniu mają obowiązek decydować o mojej przyszłości. Dlatego chrześcijanin nie może być obojętny na politykę! Jasne jest to, że często się denerwujemy, że ktoś „rozgrywa” swoje interesy np. w Sejmie. Pewnie, że niektórzy postępują nie fair, ale naszym zadaniem, jako ludzi sumienia, jest wybieranie do rządzenia także ludzi, którzy w naszym imieniu będą prezentować wartości (a nie interesy!), które są mi bliskie.

KROK I: Ustal swoje poglądy

Czym się kierować przy wyborach? Wcale nie trzeba być chrześcijaninem, żeby odpowiedzieć na to pytanie: swoimi wartościami! Więc zanim podejmiesz decyzję na kogo zagłosujesz, to pomyśl jakie masz stanowisko w sprawie polityki wewnętrznej państwa, gospodarki, służby zdrowia czy ochrony życia, itd. Warto pomyśleć o tym, bo jeśli któryś z polityków krzyknie, że maturzysta powinien dostawać „na dobry początek studiów” powiedzmy 5000 zł przez 3 miesiące, to byłoby to genialne! Ale też te pieniądze trzeba skądś wziąć. To nie jest tak, że się je wydrukuje i będzie spoko. Więc warto poczytać w jaki sposób, chce te pieniądze uzyskać. (Nie krytykuję tu programu 500+. Mam swoje zdanie na ten temat, ale przypominam, że nawet złotówki z niego nie wziąłem, bo nie mam dzieci). Jasne, że wszyscy kandydaci mają szlachetne hasła i będą jednoczyć Polskę, wzmacniać ją, robić z niej lidera Europy i najbardziej rozwinięty kraj we wszechświecie. Warto jednak zapoznać się czy droga, która ma do tego według nich doprowadzić jest zgodna z Twoimi wartościami i sumieniem.

KROK II: Zapoznaj się poglądami kandydatów

Po tym, jak już sam ogarniesz się z tym, jakie Ty masz wartości i jaką wizję Polski, to zapraszam Cię, żebyś zapoznał się z programami głównych kandydatów (ich wyboru dokonałem na podstawie tego sondażu.

Andrzej Duda
Małgorzata Kidawa-Błońska
Szymon Hołownia
Władysław Kosiniak-Kamysz
Krzysztof Bosak
Robert Biedroń

Oczywiście nie będę się odnosił do tych programów, bo to już kwestia indywidualna, a jak widać dyskusja w Internecie o polityce i moralności nie przynosi większego pożytku, więc tylko podrzucam treść do zapoznania się. Jak będziesz to czytał, to poszukaj najpierw kwestii, które bezpośrednio Ciebie dotyczą. Ale też nie ograniczaj się do tego, bo gospodarka czy polityka zagraniczna też mogą mieć wpływ na życie za kilkanaście lat. Warto też przeprowadzić „stalking polityczny” kandydata i zobaczyć czy jego postulaty pokrywają się z tym, jak postępował dotychczas. Ja osobiście też patrzę na to, jak dany kandydat prowadzi dyskusję: czy potrafi zaproponować konstruktywne działania czy koncentruje się na „ostrzeliwaniu” kontrkandydatów. 

KROK III: Módl się

Benedykt XVI napisze w Deus Caritas Est: „Aktywność chrześcijan musi być niezależna od partii i ideologii. Nie jest środkiem do zmieniania świata w sposób ideologiczny i nie pozostaje ona usługach światowych strategii, ale jest aktualizacją tu i teraz miłości, której człowiek potrzebuje zawsze” (DCE 31). Zatem ci politycy, którzy chcą troszczyć się o rodzinę, zapewnią mi wolność i sprawiedliwość, będą chronić życie i rozwijać dobro wspólne, a nie swoje, mają mój głos jako katolika i księdza. Ten polityk, który będzie prezydentem RP chcę, żeby służył takim wartościom jak miłość (ta prawdziwa!), piękno, sprawiedliwość, wolność, dobro. Tak, jak robił to Jezus. Wiadomo, że są grzesznikami, jak ja i Ty, więc, żeby dobrze wybrać potrzebne jest jeszcze jedno: modlić się za rządzących, żeby służyli, a nie panowali. Więc jak już będziemy mieli prezydenta, to proszę, módl się za niego, bez względu kto by to nie był!

Dodatek: Zaangażuj się!

Nam, jako katolikom nie wolno jednego: pozostawać biernymi. Piłat pozostał bierny. I co z tego wyszło, to wszyscy wiemy.  Papież Franciszek w Rio w czasie ŚDM w 2013 roku powiedział do młodych: „Droga Młodzieży, proszę Was: nie patrzcie na życie „z balkonu”, zaangażujcie się w nie – Jezus nie stał na balkonie, zanurzył się w życiu. Zanurzcie się w życiu jak Jezus”. Dlaczego tych słów nie można odnieść do zaangażowania społecznego, właściwego kształtowania poglądów rówieśników czy uczestników? Tyle się mówi o walce o Polskę, patriotyzmie, ale ile w tym jest zaangażowania chociażby na płaszczyźnie poglądów? Jeśli jesteś animatorem, to porozmawiaj o poglądach politycznych w swojej kadrze czy grupie. Może dla Ciebie to będą pierwsze wybory, może któreś z kolei, i co? Zbojkotujesz? Kto by nie rządził, jakby się wybory nie odbywały, to obywatelskim obowiązkiem jest oddać głos. A jeśli już będziesz trzymać kartę wyborczą w ręku, to „na farta” zaznaczysz kandydata? Broń Cię, Panie Boże! Jeśli my, chrześcijanie, mamy „czynić wszystko nowe”, to wybory są pierwszym krokiem ku temu. W homilii wygłoszonej w Legnicy w 1997 r. papież Jan Paweł II wzywa ludzi wierzących do wzięcia na siebie odpowiedzialności nie tylko za swoje własne życie, ale także za życie społeczne: „Każdy człowiek wierzący jest jakoś odpowiedzialny za kształt życia społecznego. Chrześcijanin żyjący wiarą, żyjący Eucharystią, jest wezwany do budowania przyszłości własnej i swego narodu (…) Nie lękajcie się zatem brać odpowiedzialności za życie społeczne w naszej Ojczyźnie”.

To było 23 lata temu, ale nadal jest aktualne.

 

Zapisz się do newslettera!

Na dobry początek – zapisz się na nasz newsletter!
Zaraz do Ciebie napiszemy!

Copyright targowiskoblog.pl © 2019 All Rights Reserved.