TO JEST TEKST O ŚRODZIE POPIELCOWEJ

Ks. Michał

26 lutego 2020

Przepraszam, ale nie mam pomysłu na chwytliwy tytuł. Więc taki prosty. Trochę historii, matematyki i świadectwa znajdziesz w tym tekście. Jak się nie znudzisz, to mi miło! O Środzie Popielcowej refleksji kilka! Enjoy!

Jak filip z konopi.

Okres Wielkanocny zaczyna się w niedzielę, okres zwykły rozpoczyna się także niedzielą. Podobnie i Adwent. Okres Bożego Narodzenia jest związany z 25 grudnia, ale ten dzień jest tak uroczysty, że nie różni się on od niedzieli. Tylko Wielki Post łamie tą zasadę. Zaczyna się w środę. Nie jest to dzień wolny od pracy, ludziska nie szturmują „Ałszanów” i nie kupują jedzenia jak na wojnę. Tak naprawdę to trochę ten Wielki Post jak filip z konopi się pojawia. Ten dzień, mimo iż nie jest świętem nakazanym, to i tak w świadomości wiernych jest przekonanie, że wypada się w kościele pojawić. I bardzo słusznie!

Dlaczego środa? Weź kalkulator!

Nie zastanawiałeś się dlaczego Wielki Post zaczyna się w środę? A nie mógł w piątek? Drogę krzyżową od razu by człowiek odprawił po Mszy. Jednak nie jest to wymysł współczesnych mądrych głów z Watykanu, a tradycja wynikająca z historii liturgii. Wielki Post w przeszłości trwał różną ilość czasu. Raz 40 godzin, innym razem na Wschodzie 8 tygodni wyłączając z tego weekendy (sprytne, nie?). Od VI w. w Rzymie ten okres trwał 6 tygodni, ale ze względu na świąteczny i radosny charakter niedzieli wyłączano je. Zatem gdy 6 tygodni (bez niedziel) przemnożymy przez 6 dni, to wychodzi 36. Brakuje jeszcze czterech, więc Grzegorz Wielki dodał 4 dni przed niedzielą i mamy 40 dni. Dlatego Wielki Post rozpoczyna się w środę. Voilà!

Popiół tylko dla hardcore’ów.

Uporczywy jest ten popiół, bo człowiek się brudzi, zaraz alba do prania razem z ornatem. Głowę też trzeba umyć. Ksiądz krzyżyk na czole by zrobił i też byłoby dobrze. Chyba jednak nie do końca, dlatego, że gest posypania głowy sięga swoją historią do VII wieku. Najwięksi grzesznicy byli zobowiązani do wypełnienia publicznej pokuty. Polegało to na tym, że gromadzili się w katedrach i po odbyciu spowiedzi wysypywano na ich głowy popiół, kropiono głowy i szaty pokutne wodą święconą i na 40 dni wyganiano ich z kościoła, na wzór wygnania Adama i Ewy z raju. W XII wieku także wierni wraz z duchownymi chcieli z własnej woli w ten sposób odpokutować swoje słabości. Z czasem obrzęd posypania głów popiołem w środę popielcową stał się powszechny. Jednak, jak będziesz podawał dzisiaj głowę do posypania, to pamiętaj, że ten gest jest pusty, jeśli nie uważasz za się za grzesznika. Kiedyś ten gest dotyczył tylko hadrcore’ów.

Będę jadł słodycze w Wielkim Poście.

Środa Popielcowa to też dzień, kiedy wchodzą w życie nasze postanowienia wielkopostne. Dobry i chwalebny to zwyczaj, a jakże! Jednak, jak się popatrzy co to są za postanowienia, to czasami można się uśmiechnąć. Niektórym pomaga „Zdrapka Wielkopostna”, inni korzystają z wiadomości na Messengerze. Jednym chyba jednak z najczęstszych postanowień jest: „NIE BĘDĘ JADŁ SŁODYCZY”. Okej, szanuję. Ale czy o to chodzi w poście, żeby się umartwić? Tyle? Postanowienia wielkopostne, zresztą jak i cały Wielki Post, mają sens wtedy, kiedy za cel przyjmie się przygotowanie na zmartwychwstanie Jezusa. Mam wątpliwość w sercu, czy ktoś kto nie zjadł przez te 40 dni pół Rafaello, ale namiętnie kłócił się z żoną lub ani razu nie przystąpił do Komunii świętej, dobrze się przygotował na zmartwychwstanie Jezusa. Ja na adwent odinstalowałem FB, Insta i Snapa. Jezus się narodził, aplikację wróciły na mój telefon i doszedłem do wniosku, że to postanowienie wcale w moim przypadku nie miało związku z czekaniem na Pana. Dlatego w tym roku będę korzystał z FB i Insta, będę jadł słodycze i żył normalnie, ale za to chcę się więcej modlić!

Dobrego Postu!

Błogosławię!

 

Zapisz się do newslettera!

Na dobry początek – zapisz się na nasz newsletter!
Zaraz do Ciebie napiszemy!

Copyright targowiskoblog.pl © 2019 All Rights Reserved.