Mój Wielki Post #2

12 marca 2020

Pan Bóg prowadzi każdego człowieka, o ile on pozwala Mu się prowadzić. Ja oddałem moje życie Bogu i nie pragnę w życiu niczego innego jak tylko Mu służyć. Na początku Wielkiego Postu miałem ogromne oschłości w modlitwie. Mam takie dni, kiedy czuje bliską obecność Pana i takie o których chciałem napisać, kiedy nie czuję Jego obecności a modlitwa nie przychodzi łatwo.  Pan Bóg szczególnie mnie prowadzi właśnie w te dni posuchy, zrozumiałem że w te dni Pan jest jeszcze  bliżej przy mnie. Dlatego modliłem się, pomimo braku chęci i wewnętrznego przekonania. 

Czym według mnie jest modlitwa? Duch Święty pokazał mi to bardzo mocno w życiu. Modlitwa to nieustanna rozmowa z Bogiem w duszy. Możemy modlić się własnymi słowami, możemy powtarzać akty strzeliste np. „Jezu, ufam Tobie” lub możemy modlić się różańcem. A więc modlitwa to chwile gdy jesteś na Eucharystii, gdy modlisz się w Kościele, domu klęcząc przed Bogiem, czytając Pismo Święte. Jednak nie możemy być z Chrystusem tylko w tych chwilach. Całe nasze życie musi być wypełnione modlitwą, czyli rozmową z Bogiem w duszy. Gdy jedziemy autobusem, idziemy do szkoły, pracy, w każdym momencie dnia musimy mieć relacje z Jezusem. Mocą Ducha Świętego staram się postępować tak w każdym dniu.  

Chciałbym także dać świadectwo jak Pan wyciągnął mnie z „pychy świętości”. Był taki czas w moim życiu, gdy chciałem być świętym. Jednakże nie były to szlachetne pobudki. Moją motywacją była sława jaką święci mają na ziemi. Rozumiecie: relikwie, msza ze wspomnienia, żywot, itd. Dzięki Bogu, Pan pokazał mi w jakiej pysze trwałem. Dzisiaj oczywiście także pragnę być świętym, ale świętym Pana Boga, a nie świętym świata. Pragnę być świętym w Niebie, a moją jedyną motywacją jest chwała Boża.

Również w tych dniach Pan szczególnie mnie prowadzi.  Ukazał mi, że ta panika jaka obecnie wynikła, jest owocem lęku przed śmiercią. Okazuje się że materializm w którym ludzkość trwała i swoboda grzechu, bo przecież dożyję tych 70 lat i wtedy się nawrócę, nie są pewną ostoją, a bez silnych korzeni w Chrystusie człowiek się boi. Obyśmy mieli taką Bojaźń Bożą jaką potrafimy obecnie mieć z powodu tego wirusa.

Za wszystko czym Pan mnie obdarza, jak prowadzi i poucza.

Chwała Panu


Zapisz się do newslettera!

Na dobry początek – zapisz się na nasz newsletter!
Zaraz do Ciebie napiszemy!

Copyright targowiskoblog.pl © 2019 All Rights Reserved.