Podsumowanie miesiąca: #maj #czerwiec

3 lipca 2020

Ks. Michał

Julia

Weronika

Karolina

Przychodzimy do Was z podsumowaniem ostatnich dwóch miesięcy. Te ostanie dwa miesiące były dla nas dość intensywne, więc nie było aż tyle czasu na książki, filmy i seriale, ale udało nam się zebrać kilka pozycji wartych uwagi. W ramach bonusu do podsumowania miesiąca Karolina dołączyła kilka słów na temat tego, co wydarzyło się w naszym Ruchu.

Książki (ks. Michał)  

„Z głębi naszych serc” – Benedykt XVI i kard. Robert Sarah, Wydawnictwo Sióstr Loretanek 2020 

Książka chyba nie dla każdego, ale dotyka tematu bardzo na czasie – celibatu. Jest ona pokłosiem dyskusji dotyczącej wydarzeń na Synodzie w Amazonii, gdzie pojawił się pomysł święcenia na kapłanów żonatych mężczyzn. Niby w szczególnych przypadkach, niby tylko na potrzeby danej wspólnoty. Papież senior i kard. Sarah po mistrzowsku rozprawiają się z tą kwestią. Piszę to, jako człowiek, który od 5 lat żyje w celibacie. Warto zajrzeć do tej publikacji dlatego, że celibat jest uzasadniony biblijnie, teologicznie oraz od strony duchowości kapłańskiej. Jeśli szukasz argumentów do tego, by obronić wartość celibatu, to koniecznie zajrzyj do tej książki. Z pewnością będzie to też świetny prezent dla Twojego duszpasterza! 

„Święta codzienność. O liturgii przemieniającej życie” ks. Krzysztof Porosło, WAM 2018 

Ta książka to jeden z owoców moich ostatnich rekolekcji ignacjańskich. Dostałem ją na lekturę duchową. Bardzo dawno nie miałem w ręku tak świetnego poradnika tłumaczącego istotę liturgii i uczestnictwa w niej. Ks. Porosło, który jest niewiele starszy ode mnie, ma ogromny dar tłumaczenia zawiłych terminów teologicznych w sposób tak prosty, że można je wprowadzać w życie praktycznie od zaraz. Po lekturze tej książki okazuje się, że liturgią nie jest tylko Msza święta, ale liturgią może być całe Twoje życie, nawet odkurzanie i zmywanie naczyń! A w jaki sposób? To już trzeba się samemu przekonać. Ja, jak wróciłem z rekolekcji, to od razu zamówiłem 7 egzemplarzy i w ciągu kilku dni rozdałem je bliskim. Świetny prezent dla uczestników po II ONŻ wzwyż. 

„Sympatycy czy chrześcijanie”, ks. Franciszek Blachnicki, Wydawnictwo Światło-Życie 2016 

Jedna z najbardziej inspirujących książek, które czytałem w ostatnim czasie. Pomogła mi zupełnie inaczej spojrzeć na formację w oazie i w ogóle na moje chrześcijaństwo. Jeśli zaczynać przygodę z dziełami ks. Blachnickiego, to osobiście poleciłbym właśnie „Sympatyków” lub „Nam została powierzona Ewangelia”. W tych konferencjach ks. Blachnicki pokazuje, jak przenieść starożytny katechumenat chrześcijański na dzisiejsze duszpasterstwo. Nie masz pomysłu, jak zacząć budować wspólnotę oazową na parafii lub w diakonii? Brakuje ci świeżości w tych wspólnotach? Zamów sobie tę książkę i razem ze swoją wspólnotą zacznij ją czytać i wprowadzać w życie! 

Seriale i filmy (Julia) 

W ostatnim czasie miałam okazję obejrzeć dwa polskie seriale i jeden film. Każdy z nich nieco inny, ale wszystkie zawierały w sobie wątek kryminalny i psychologiczny, czyli to co lubię najbardziej. Muszę przyznać, że te polskie produkcje naprawdę dają radę. No to do rzeczy!

Im głębiej tym bardziej nie wiadomo o co chodzi. 

Mowa oczywiście o nowym polskim serialu na Netflixie, którego tytuł to „W głębi lasu”. Serial opowiada o losach uczniów pewnego liceum, którzy wyjechali w wakacje na obóz. Obóz, który zmienił wszystko. Jest to historia pełna tajemnic i niespodzianek. Każdy odcinek zaskakuje czymś innym. Osobiście uważam, że jest zrealizowany na całkiem dobrym poziomie i warto go obejrzeć.   

Okazuje się, że wszystko coś znaczy.  

Idealnym dowodem na to jest serial „Znaki”. Opowiada o zabójstwie młodej kobiety, które przed laty miało miejsce w Sowich Dołach. Okazuje się jednak, że to nie koniec tragicznych wydarzeń w tej miejscowości. Po latach giną kolejne osoby. Kto za tym stoi? Czemu zabija? Oczywiście, że zawsze najciemniej pod latarnią, ale o tym przekonacie się sami. Losy bohaterów serialu są bardzo dynamiczne i powiązane ze sobą, jednak nie myślcie, że jest to oczywisty serial. Ja do ostatniego odcinka nie byłam pewna jak się skończy.   

Kiedy zabawa przynosi więcej szkody niż pożytku. 

Film „Zabawa zabawa” opowiada historie trzech różnych kobiet, każda z nich jest na innym etapie życia i każda z nich ma różne problemy. Jest jednak jeden wspólny mianownik – alkohol. Film jest raczej smutny, bo pokazuje jakie konsekwencje muszą ponieść trzy kobiety, które miały problem z alkoholem. Jednak w moim odczuciu jest warty uwagi.   

Filmy (Weronika)  

Ostatnie dwa miesiące były na tyle intensywne, jeśli chodzi o naukę i przygotowania do obrony licencjackiej, że prawie nie znalazłam czasu na oglądanie filmów. W całym tym zamieszaniu przypomniałam sobie jednak o zeszłorocznych produkcjach, do których można wrócić w każdej chwili. Mam Wam do polecenia dwa filmy.

Pierwszy z nich to Historia małżeńska. Autorski film Netflixa, który był nawet nominowany do ostatniego rozdania Oscarów. W głównych rolach mierzą się tam Scarlett Johansson oraz Adam Driver. Małżeństwo odgrywanych przez nich bohaterów trwa już dziesięć lat, aż w końcu zaczyna się sypać. Cały film prowadzony jest w bardzo ciekawej narracji. Nie jest to film iście wybitny, ale wart obejrzenia, szczególnie w te deszczowe popołudnia. Nie ma w nim zwrotów akcji, nie jest obdarzony jakąś zawiłą intrygą, ale i tak można do niego sięgnąć. Chociażby po to, żeby odhaczyć sobie na liście (prawie) Oscarowy film! 

Drugi film to Rocketman. I tę pozycję zdecydowanie obejrzeć trzeba. Jeśli widzieliście Bohemian Rhapsody o Queen, Rocketman zwali Was z nóg podwójnie. Świetnie prowadzony scenariusz, urzekające piosenki i dobre aktorstwo. Jest to historia życia Eltona Johna, od jego dziecięcych lat aż do teraz. Uważam, że jest to najuczciwszy film biograficzny z ostatnich tego typu, zero koloryzowania, sama prawda. A Taron Egerton w tej roli? Mistrzostwo!  

Bonus (Karolina) 

Służba nie drużba? 

Ten miesiąc był dla mnie ważny nie tylko z powodu pisanej matury. To wydarzenie było i minęło, teraz tyko czekać na wyniki. A co działo się jeszcze? Otóż, w sobotę 27.06, zostałam razem z czterdziestoma innymi osobami przyjęta do grona animatorów Ruchu Światło – Życie. To moment, na który czekałam od trzech lat. Spełniło się moje marzenie, i mam też głęboką nadzieję, że spełniło się również marzenie Pana Boga, bym została animatorką. Czy zmieniło to moje życie? No jasne! Przecież mimo tych dziwnych czasów pojadę służyć na swojej pierwszej oazie wakacyjnej. Czy mam jakieś oczekiwania? Tylko jedno. Mam nadzieję, że dzięki temu będę coraz bliżej Pana Boga. Jest we mnie dużo zapału i chciałabym, żeby ta służba, mimo trudności, które na pewno przyjdą, była dla mnie zaszczytem i radości. 

A do wszystkich obecnych, bądź przyszłych animatorów mam przesłanie: Nie każdego Bóg powołał, czy powołuje do bycia animatorem (spójrz ilu ludzi jest na świecie, nie każdy służy w Ruchu), z tego właśnie powodu możesz czuć się szczególnie wybranym i niezwykle wyjątkowym człowiekiem. Ważne jest jedno: WYTRWAJ w tym, co powiedziałeś- PRAGNĘ SŁUŻYĆ Z RADOŚCIĄ. I tak żyj.

 

 

Zapisz się do newslettera!

Na dobry początek – zapisz się na nasz newsletter!
Zaraz do Ciebie napiszemy!

Copyright targowiskoblog.pl © 2019 All Rights Reserved.