Oaza w wakacje: warto czy nie warto?

Karolina

Ks. Michał

19 czerwca 2020

Jedno jest pewne: takich rekolekcji w historii pewnie nie było! Przed nami oazy wakacyjne 2020 ver. Pandemia. Nikt nie wie jak to wyjdzie, czy da się w ogóle przeprowadzić rekolekcje w trybie stacjonarnym. Chcemy razem z Karoliną pomyśleć czy warto wziąć udział w oazie w tym roku?

Nie warto, bo: 

Koronawirus – jasne, że nie można udawać, że wszystko jest w porządku. Zupełnie zrozumiałe jest, że pojawia się obawa. Każdy ma swoje patrzenie na tę sprawę, gdybym jednak był uczestnikiem i stał przed takim wyborem, to epidemia nie byłaby dla ostatecznym argumentem, żeby się nie zapisywać. Uważałbym na siebie, zachowywał dystans, itd. 

Za krótkie rekolekcje – w tym roku rekolekcje trwają nie 15 dni, a 9 dni, a każdy dzień to raptem kilka godzin. Może się pojawić myśl, że w ogóle nie ma co kombinować i dać sobie spokój i pojechać w przyszłym roku na normalne rekolekcje. Dzisiaj rozmawiałem o tym z ks. Krzysztofem Dukielskim i gdzieś w rozmowie pojawiła się myśl, że te rekolekcje mogą być jak „mocne espresso”, czyli sama istota i to, co najważniejsze i do tego intensywnie podane. Pan Jezus może zmienić nasze życie w sekundę, a 9 dni rekolekcji po 5 godzin to 162 tysiące sekund i milion szans na to, żeby Pan Jezus zmienił Twoje życie!

Prowadzi je „mój” ksiądz – Pan Jezus jak był w Galilei nie zawsze był entuzjastycznie przyjmowany przez innych, bo tam dorastał i wielu nie widziało w Nim Zbawiciela, a syna cieśli i zwykłego człowieka. Podobnie może być w tym roku z księdzem, który prowadzi rekolekcje. Być może to będzie Twój wikariusz, którego słuchasz co tydzień na ambonie i widzisz się na spotkaniach formacyjnych od kilku lat. „Co ja mogę nowego od Niego usłyszeć?” – może pojawić się myśl. Ale trzeba pamiętać, że to Pan Jezus przychodzi ze swoją łaską, a narzędzie, które wybiera nie jest najważniejsze. Jeśli Pan chce dać Ci poznać swoją miłość przez posługę księdza „X”, to co nam do tego? Niech Jezus działa!

Warto, bo:

To są rekolekcje! –Wiem, że się narażę tym, co napiszę, cóż. Bardzo się teraz weryfikuje kto i jak patrzy na rekolekcje wakacyjne. Jeśli to jest „fajna oazka”,gdzie spotkam nowych, zabawnych ludzi i wyjadę na kilka dni, żeby spędzić „wakacje z Panem Bogiem”, to jasne, że nie ma problemu, żeby ją poświęcić dla innych spraw. Jednak, jeśli rekolekcje wakacyjne są zwieńczeniem całorocznej drogi dojrzewania z Jezusem w wierze i czasem szczególnego doświadczania Jego łaski, to wszystko inne się podporządkuje pod to. Dla mnie to jest najważniejszy argument: biorę udział w rekolekcjach, bo tam ufam, że Pan chce porządkować moje serce.

Koronawirus – jakby nie było, to te wakacje będą inne od wszystkich, ale duża część wyjazdów, obozów, turnusów jest odwołana. Więc zamiast siedzieć w domu, spać do 13:00, smażyć Netflixa i bujać się bez celu po mieście, to z pewnością dużo lepszym pomysłem jest, żeby dać szansę Panu Jezusowi, żeby On zajął Ci ten czas! Jedno jest pewne: nie będzie lepiej wykorzystanego czasu niż przy Jezusie.

Możesz przyjąć te argumenty, które ksiądz Michał przedstawił wyżej, niezależnie od tego, czy jesteś uczestnikiem czy animatorem, a może nawet księdzem. Jasne, masz wolność w wyborze. Jednak postawię „ale”. ALE czy potrafisz zaufać? Zaufać, że Pan Bóg stawiając przed Tobą rekolekcje oazowe naprawdę wie, co dla Ciebie dobre. Może stoisz przed wyborem tego, czy iść do pracy czy posługiwać jako animator. Tak, to trzeba przemodlić. Jednak, jeśli zaufasz, jeśli będziesz z Nim współpracować, to On da Ci jeszcze więcej niż tylko pracę, możesz być tego więcej niż pewien! Pewnie wielu z Was myśli też o porządnym odpoczynku, wiem, nauka w dobie pandemii była bardzo męcząca. Może ten zasłużony odpoczynek zamierzacie podjąć zamiast rekolekcji. Tu też mi wierzcie, jeśli Jemu zaufacie to i z oazy wrócicie wypoczęci. 

Szaleństwem jest swój wolny czas spędzać na rekolekcjach, w ogóle chodzenie za Jezusem jest szalone. Weźmy sobie do serca słowa św. Jana Marii Vianey’a: aby być świętym trzeba być szalonym. 

To co, warto zaszaleć i  wybrać się na oazę wakacyjną? 

 

Zapisz się do newslettera!

Na dobry początek – zapisz się na nasz newsletter!
Zaraz do Ciebie napiszemy!

Copyright targowiskoblog.pl © 2019 All Rights Reserved.