O miłości słów kilka

Julia

10 września 2020

Ostatnio na naszym blogu możecie przeczytać dużo o miłości: Zakochałam się. ale ten temat zawsze jest na czasie, więc mam dla was jeszcze kilka słów właśnie na ten temat. 

Gdybym stworzyła listę najbardziej oklepanych fragmentów z Pisma Świętego, to ten werset z Listu do Rzymian znalazłby się gdzieś na górze tej listy. Mowa oczywiście o wersecie, który brzmi: “Nikomu nic nie bądźcie dłużni poza wzajemną miłością.” (Rz 13,8). Jestem pewna, że każdy chociaż raz gdzieś się z nim spotkał. Sama osobiście bardzo lubię ten werset, jednak kiedy spotkałam się z nim pierwszy raz, znaczył dla mnie zupełnie coś innego niż teraz. Nie będę ukrywać, że jego teraźniejsze znaczenie jest dla mnie dużo trudniejsze. 

Czym właściwie jest miłość? Czy w parze z miłością zawsze musi iść krzyż? Kiedy walczyć, a kiedy odpuścić? Te, jak i wiele innych pytań rodzi się w mojej głowie, kiedy czytam teraz te słowa. Łatwo jest kochać, kiedy wszystko jest dobrze, trochę gorzej jest kiedy pojawiają się trudności. Jednak wydaje mi się, że miłość to jest właśnie umiejętność przezwyciężania trudności, które napotykamy w różnych relacjach. Minione wakacje były dla mnie czasem, w którym wywiązywały się różne relacje, ale były też czasem, w którym niektóre relacje się urwały. Dlaczego się urwały? Bo miałam poczucie, że ten krzyż, który się z nimi wiąże, jest dla mnie za ciężki. Czasem faktycznie dobrze, że jakieś relacje się kończą, jednak ostatnie wydarzenia nauczyły mnie, że zanim następnym razem spiszę coś na straty, powinnam zastanowić się gdzie leży problem i czy ja ze swojej strony zrobiłam wszystko, żeby ratować sytuację. 

Bardzo uderzyły mnie też słowa księdza Jana Kaczkowskiego: “Kto nie zawalczył o relacje, ten drań”, bo przyznam szczerze, że ja nie zawalczyłam i odpuściłam za szybko. Właśnie w taki sposób w wakacje tak jak wiele innych relacji rozeszła się też moja relacja z Jezusem. Ta relacja często kosztowała mnie wiele poświęceń, było mi ciężko i nie rozumiałam jak to możliwe. Teraz już wiem czemu tak było. Wszystko sprowadza się do wzajemnej miłości. Powtórzę – WZAJEMNEJ MIŁOŚCI. Miłość jest w stanie przezwyciężyć trudności, unieść krzyż tylko wtedy, kiedy jest wzajemna i obie strony walczą o relację. Nikt, dosłownie nikt, nawet Jezus nie jest w stanie sam zbudować relacji. 

Więc nie bądź drań i walcz o relacje! Czasem pewnie nie wygrasz tej walki, ale przynajmniej spróbuj i nikomu nie bądź dłużny wzajemnej miłości. 🙂

Zapisz się do newslettera!

Na dobry początek – zapisz się na nasz newsletter!
Zaraz do Ciebie napiszemy!

Copyright targowiskoblog.pl © 2019 All Rights Reserved.