Nikt nie prosił, ale każdy potrzebował

Julia

19 marca 2020

Dziś wspomnienie św. Józefa, ale dla mnie to Dzień Mężczyzny, bo życzę sobie i Wam, żeby wszyscy mężczyźni byli jak on. I wcale nie dlatego, że on nic nie mówi. Wręcz przeciwnie, chciałabym, żeby mężczyźni mówili o swoich uczuciach, ale o tym później.

 Głupio się czuję, pisząc ten tekst, ale kiedy wczoraj odmawiałam różaniec, przyszła mi do głowy taka myśl, więc ufam, że to Duch Święty zrobił robotę. No to do dzieła! 

Mężczyzna, którego wszyscy potrzebujemy 

Św. Józef bardzo mi imponuje i zazdroszczę Maryi, że był Jej mężem. Spokojnie, to taka zdrowa zazdrość. Wracając do Józefa, gość jest po prostu genialny. Czemu tak bardzo mi imponuje? Bo jest dojrzały, odpowiedzialny i lojalny. Taki do tańca i do różańca! Nie twierdzę, że nie ma żadnych wad, ale no proszę Was, kto ich nie ma? Józef jest dla mnie uosobieniem męskości. Jeśli ktoś zapytałby mnie o ideał mężczyzny, wskazałabym na niego. Co świadczy o jego męskości? Przecież nie wypowiedział nawet słowa i nie wiemy, jak wyglądał! No i w tym rzecz, nie musiał nic mówić, bo jego czyny mówiły same za siebie. Kwestia wyglądu też nie jest tu istotna. 

Człowiek czynu 

Spróbujmy sobie teraz wyobrazić taką sytuację: dwoje młodych ludzi w związku, zakochanych i szczęśliwych. Macie to? Okej, wszystko super i nagle okazuje się, że kobieta jest w ciąży – no wielkie rzeczy, przecież to nic nadzwyczajnego. Problem pojawia się w tym momencie, bo ojcem dziecka nie jest ten mężczyzna. Pierwsza myśl – zdradziła go (w tym miejscu pewnie pojawiłyby się niepochlebne określenia tej kobiety). W większości przypadków zrobiłby się niezły kwas, kobieta zostałaby zmieszana z błotem i związek by się skończył. Józef i Maryja też stanęli w takiej sytuacji i tu Józef pokazał swoją męskość, bo nie zmieszał z błotem swojej wybranki, ale chciał oddalić ją po cichu, tak by nie stała Jej się żadna krzywda. To jest piękne, że pomimo tego poczucia zranienia, nie zapomniał, że kocha Tę kobietę i potraktował Ją z wielkim szacunkiem. W tym momencie myślę sobie o związkach, które się rozpadają. Rozpadają się z różnych przyczyn i towarzyszą temu różne emocje, często możemy się spotkać z tym, że obrzucamy się wyzwiskami, tracimy do siebie szacunek i robimy wiele innych głupich rzeczy, a przecież jeszcze chwilę wcześniej twierdziliśmy, że się kochamy. Jak można tak szybko zmienić swoje uczucia? No i zaznaczę tutaj, że problem nie dotyczy tylko mężczyzn, bo my kobiety też mamy swoje za uszami, ale z racji, że dzisiaj o mężczyznach to dla mnie prawdziwym przejawem męskości jest kierowanie się dobrem drugiej osoby nawet w tych trudnych sytuacjach i działanie w taki sposób, by nie zadawać jej bólu. 

Jak się kocha to się jest 

Miłość jest trudna i wymagająca. Józef też tego doświadczył, widzimy to bardzo wyraźnie, kiedy przygarnia do siebie Maryję, po tym jak we śnie ukazał mu się Anioł Pański i wyjaśnił, że to co się w Niej poczęło jest z Ducha Świętego. Po ludzku jest to ciężkie do ogarnięcia, ale on zaufał Bogu. Zaufał i zrobił to, co należało zrobić. Kochał Ją, więc był. Jak się kocha to się jest, nawet jak jest trudno i trzeba coś poświęcić. Miłość łączy się z odpowiedzialnością za siebie nawzajem. Związki to ciężka sprawa, nie jestem ekspertką w tej kwestii, ale uważam, że męskość przejawia się też wtedy, kiedy mężczyzna jest gotowy coś poświęcić, czuć się odpowiedzialny za swoją kobietę i razem z nią pokonywać wszystkie napotkane trudności.

“Zawsze” nigdy się nie kończy   

Józef przygarnął do siebie Maryję i razem z nią wychowywał Jezusa. Był głową rodziny i oparciem dla Maryi, która, powiedzmy sobie szczerze, też nie miała łatwego życia. Bycie matką Zbawiciela nie było proste. Szalenie imponują mi mężczyźni, którzy nie znikają kiedy pojawiają się problemy i są wierni swoim uczuciom. Józef bez wątpienia był takim mężczyzną, jak się związał z Maryją to na zawsze, a nie dopóki było mu wygodnie i to też jest przejaw męskości.   

Życzę sobie i Wam..  

Życzę sobie i Wam, żeby wszyscy mężczyźni czerpali ze św. Józefa jak najwięcej i byli tak męscy jak on. Żeby budowali dojrzałe relacje, szanowali i kochali swoje kobiety. Pokazywali każdego dnia, że miłość jest piękna, nawet jeśli jest trudna. Krótko mówiąc, żeby nie bawili się uczuciami, ale byli odpowiedzialni. A my kobiety czerpmy jak najwięcej z Maryi, bo jest doskonałym wzorem kobiecości.   

Dziś pamiętam w modlitwie o wszystkich mężczyznach, a szczególnie tych obecnych w moim życiu i bliskich mojemu sercu. Dobrze, że jesteście!

Zapisz się do newslettera!

Na dobry początek – zapisz się na nasz newsletter!
Zaraz do Ciebie napiszemy!

Copyright targowiskoblog.pl © 2019 All Rights Reserved.