B jak Bohater = B jak Blachnicki.

Julia

28 listopada 2019

W naszej diecezji w ostatnim czasie gorącym tematem jest bohaterstwo, a to wszystko za sprawą zbliżającego się balu BOHATER. Razem z moją blogową ekipą postanowiliśmy zadać sobie pytanie kim jest dla nas bohater.

Szczerze? Długo nad tym myślałam i nie umiałam sobie odpowiedzieć na to pytanie. Może moja mama lub mój tata? Może moja patronka z bierzmowania? No, i faktycznie te osoby to moi bohaterowie, ale leżąc wieczorem w łóżku znowu zaczęłam szukać odpowiedzi na to pytanie. I ZNALAZŁAM!

Jest taki człowiek, dzięki któremu jestem tym kim jestem. Nie miałam okazji spotkać go osobiście, ale na swojej drodze spotkałam ludzi, dzięki którym mogłam go poznać. Ten człowiek to ks. Franciszek Blachnicki – założyciel Ruchu Światło-Życie. W 2015 roku rozpoczęła się moja przygoda z oazą, nie będę ukrywać, że był to jeden z gorszych momentów w moim życiu, miałam trudne relacje z ludźmi z mojej klasy. Czułam się nieakceptowana i bardzo samotna. Właśnie wtedy na mojej drodze pojawił się ktoś, kto pokazał mi oazę. Od tamtej pory moje życie przewróciło się do góry nogami. Z osoby, która bała się własnego cienia, z każdym dniem stawałam się coraz bardziej otwarta na ludzi. Początki były ciężkie, nikogo nie znałam, nie wiedziałam czym jest oaza, z moją wiarą było średnio, ale dałam sobie trochę czasu i powoli zaczynałam rozumieć.

Dowiedziałam się kim jest ten cały Blachnicki, o którym w oazie można usłyszeć na każdym kroku. Zaczęłam się w to zagłębiać, czytałam jakieś jego myśli, słuchałam o jego życiu i jego dziełach. Nawiązywałam nowe znajomości, pojechałam na pierwsze oazy modlitwy, a potem na pierwszą oazę wakacyjną i jakoś to poszło. Teraz jestem animatorką (od 2015 roku to było moim marzeniem), a oaza jest częścią mnie.

Gdybym miała wymienić, co dała mi oaza, to nie byłabym w stanie tego zrobić, bo jest tego tak dużo. Spróbuję jednak wymienić to, co uważam za najważniejsze. Są to przede wszystkim ludzie, którzy przeszli razem ze mną tę oazową drogę, jest to też moja osobista relacja z Bogiem (wcześniej nie istniała) i rzecz, która jest dla mnie najważniejsza – dzięki oazie jestem nowym człowiekiem. Już nie jestem zamkniętą i pozbawioną pewności siebie osobą, bo znam swoją wartość. Jestem przecież dziełem Boga, a Jego dzieła muszą być wspaniałe prawda? Prawda!

Czemu uważam, że to zasługa Blachnickiego? Bo to on stworzył ten Ruch i zostawił jego członkom jasne wskazówki jak to ma wyglądać. Dzięki temu, że kiedyś to wszystko wymyślił miałam okazję doświadczyć tego wszystkiego czego doświadczyłam przez te 4 lata. Jego dzieło zmieniło moje życie, więc mogę śmiało powiedzieć, że ks. Franciszek Blachnicki jest moim bohaterem.

Zapisz się do newslettera!

Na dobry początek – zapisz się na nasz newsletter!
Zaraz do Ciebie napiszemy!

Copyright targowiskoblog.pl © 2019 All Rights Reserved.