6 rzeczy, o których często zapominam.

Julia

14 listopada 2019

Ostatnio miałam okazję porozmawiać z moimi znajomymi i nie były to zwykłe, puste rozmowy, a właściwie były to jedne z trudniejszych rozmów w moim życiu. Każda z nich dała mi nowe światło na pewne sprawy. Muszę przyznać, że mam szczęście do ludzi, bo otaczają mnie osoby, których życzliwość nie ma granic. Jednocześnie są to też ludzie, którzy potrafią mnie ściągnąć na ziemię i wylać mi kubeł zimnej wody na głowę kiedy trzeba i za to jestem im szalenie wdzięczna. Oto lista rzeczy, o których często zapominam (właśnie to uświadomili mi moi znajomi):

  1. Nie muszę być we wszystkim najlepsza.

Często łapię się na tym, że próbuję wszystko robić sama, bo myślę że nikt nie zrobi tego lepiej ode mnie, frustruję się jeśli ktoś robi coś za mnie, myślę wtedy, że jestem nieudolna lub niewystarczająco dobra. Zapominam o tym, ile dobra może wynikać ze współpracy z ludźmi, nawet kosztem tego, że efekt nie będzie tak dobry, jak sobie to wyobrażałam. Ale czy zawsze trzeba być najlepszym i robić wszystko najlepiej? Czy nie chodzi o to, żeby robić coś co sprawia nam przyjemność i dzielić się tym z innymi? Może warto zastanowić się nad sensem tego co robię i dla kogo to robię.

2. Mogę mówić “nie” 

Nie jestem w stanie policzyć sytuacji, w których czułam, że powinnam powiedzieć “nie”, ale zabrakło mi odwagi, żeby to zrobić. Boimy się odmawiać, boimy się tego jak zareaguje druga osoba, ale to bez sensu. Nie powinniśmy robić nic wbrew sobie. Brakuje mi odwagi do mówienia “nie” bo boję się, że mogę kogoś zawieść i już więcej nie zostanę poproszona o pomoc, ale to nie powinien być mój problem. Pragnę służyć z radością, ale jestem też człowiekiem, który czasem musi pomyśleć o sobie.

3. Mam prawo do własnego zdania

Trzeci punkt na mojej liście wynika trochę z drugiego. Wiadomo, że byłoby najlepiej gdybyśmy wszyscy mieli takie samo zdanie i zawsze się ze sobą zgadzali, ale tak nie jest. Jestem jedną z tych osób, która praktycznie zawsze ma swoje zdanie, problem w tym, że czasem boję się do tego przyznać, a przecież to nie jest nic złego. Każdy z nas ma różny bagaż doświadczeń, więc ma prawo mieć własne zdanie. Trzeba pamiętać jednak, że moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka.

4. Muszę doceniać to co mam.

Kiedyś usłyszałam takie zdanie: “Pan Bóg nie daje nam tego czego chcemy, ale to czego potrzebujemy”. Sama wielokrotnie tak mówiłam, ale w mojej codzienności zdarza mi się o tym zapominać. Czasem tak bardzo pochłania mnie myślenie, o tym czego nie mam, że przestaje dostrzegać to co mam. Naprawdę mam bardzo dużo, możliwe, że nawet więcej niż myślę, dlaczego tak trudno przychodzi mi docenianie tego co dostałam od życia? To głupie, że im więcej masz tym jeszcze więcej chcesz. Najwyższa pora zmienić myślenie i zacząć doceniać to co mam, bo przecież mam wszystko czego potrzebuję.

5. Mogę mieć gorszy czas i momenty zwątpienia.

Spotykam się coraz częściej z takim przekonaniem, że ludzie którzy są blisko kościoła zawsze muszą być w formie i nie mogą mieć gorszego czasu – NIEPRAWDA! Niezależnie od tego jak blisko jesteś z Bogiem, może Cię dopaść kryzys takie jest życie, ale jeśli ten kryzys już przyjdzie, to nie załamuj się i nie zadręczaj, tylko staraj się powoli przez to przejść. Zawierz ten trudny czas Bogu, módl się nawet jeśli będzie to dla Ciebie ciężkie. Kryzys to dobry czas żeby poznać lepiej samego siebie, naładować swoje baterie i stać się silniejszym.

6. Mogę popełniać błędy.

To chyba najtrudniejszy punkt na mojej liście. Nie ma dla mnie nic gorszego od świadomości, że popełniłam błąd, że czegoś nie ogarnęłam, że coś mi się nie udało. Jak ja mogłam nie dać rady? NORMALNIE! Błędy zdarzają się każdemu, takie jest życie. Trzeba umieć się do nich przyznać i wyciągnąć z nich jakąś lekcję na przyszłość. Będziesz popełniać błędy, w końcu nie jesteś maszyną – nie traktuj ich jak porażki ale spójrz na nie jak na lekcję, którą dostajesz od życia.

Czemu o tym piszę? Bo jestem niemalże pewna, że chociaż jeden z tych punktów jest naszym wspólnym punktem. Nie łam się, to że o czymś zapominamy, nie oznacza, że nie możemy sobie o tym przypomnieć i nad tym popracować. Moja patronka z bierzmowania mówiła „W pracy wewnętrznej wakacji nie ma”, więc do roboty!

Zapisz się do newslettera!

Na dobry początek – zapisz się na nasz newsletter!
Zaraz do Ciebie napiszemy!

Copyright targowiskoblog.pl © 2019 All Rights Reserved.